piątek, 31 sierpnia 2012

Wyjazd polsko-litewski odc. 3

Następne wypowiedzi o stosunkach polsko-litewskich dostępne są na naszym profilu w Radiu WNET.

Piąty, a zarazem ostatni, dzień w Czorsztynie upłynął naszej grupie na dalszych dyskusjach i poznawaniu okolicy. Po śniadaniu poszliśmy obejrzeć piękny, drewniany kościół w Grywałdzie (XV w.). Następnie, część grupy poszła z ojcem Markiem na górę Wdżar, gdzie zjeżdżali po torze saneczkowym i kąpali się w Jeziorze Czorsztyńskim. Pozostałe osoby chciały jeszcze wykorzystać piękną pogodę i wspięły się na jeden z wyższych szczytów w Gorcach – Lubań. Szlak był miejscami bardzo stromy, ale widok na Tatry i Pieniny rozciągający się ze szczytu w pełni wynagrodził trudy wspinaczki.




Po wieczornej mszy i pysznej obiadokolacji, wróciliśmy do naszego domu i chcieliśmy podzielić się naszymi odczuciami na temat sąsiadującego państwa (Polacy o Litwie a Litwini o Polsce). Niestety to, co usłyszeliśmy nie jest zbyt optymistyczne. Polacy nie wiedzą wiele na temat państwa, którego losy są bardzo powiązane z dziejami Rzeczypospolitej już od końca XIV wieku. Ich wiedza opiera się głównie na tym, co mogą usłyszeć na lekcjach historii (chociaż często i ona jest bardzo dziurawa) i w mediach (te wiadomości natomiast bywają niezbyt bliskie prawdy). 

Główne informacje, z którymi się spotykamy dotyczą problemów Polaków mieszkających na Litwie i często nasi sąsiedzi są postrzegani jako naród nacjonalistyczny. Litwini natomiast podzielili się refleksją, że rzeczywiście czują się wychowywani w duchu niechęci do Polski, mającej związek z historią obu państw i uważają, że choć mniejszości mają prawo do rozwijania swojej kultury, powinni jednak przestrzegać praw obowiązujących w swoim państwie takich jak konieczność zaliczenia matury z języka państwowego. Litwini boją się też, że jeśli pozwolą polskiej mniejszości na więcej, społeczność będzie miała dalsze żądania, zagrażające integracji państwa. 

Wspólnie zauważyliśmy, że nie ma żadnych dużych projektów ani wydarzeń, których celem jest zbliżenie naszych narodów i lepsze ich poznanie. Znane nam są tylko małe projekty, które docierają do niewielkiej grupy odbiorców albo są lokalne (takie, jak nasz). Wszyscy wyrazili nadzieję, że nasz wyjazd, dzięki środkom masowego przekazu i relacjom ustnym dotrze do większej liczby osób, bo nasze wspólne wrażenia i odczucia są zupełnie inne, niż stereotypy funkcjonujące w obu narodach. Mamy nadzieję, że w przyszłości Polska i Litwa zbliżą się do siebie i nie będą przekreślały swojej wspólnej historii (bogatej, pięknej i bardzo burzliwej).









Właśnie jesteśmy na trasie do Krakowa, czyli dawnej stolicy Rzeczypospolitej Obojga Narodów. Będziemy zwiedzali miejsca związane z naszą wspólną historią – przede wszystkim serce monarchii – Wawel.


Projekt "Wspólne korzenie, różne kultury, wspólna przyszłość" dofinansowany jest ze środków Fundacji BZ WBK, programu "Bank ambitnej młodzieży".

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz